Na wypiekaniu szarlotek i jabłeczników to ja swojego czasu zęby zjadłam, jabłek u nas w domu nigdy nie brakowało, zresztą chętnych do zjedzenia pysznej szarlotki też nie :) więc piekłam, różne wersje, od tej najbardziej tradycyjnej, poprzez wypieki bez jaj i na cieście biszkoptowym czasem z nadzieniem dyniowym lub zupełnie bez pieczenia. Kombinowałam też z różnymi rodzajami mąk dodawanych do ciasta, ale zawsze w przepisach pojawiało się przynajmniej trochę mąki pszennej. Dopiero niedawno odkryłam, że bez glutenu też można żyć, a już na pewno piec całkiem dobre ciasta, a w przypadku poniższej szarlotki to nawet rewelacyjnie dobre! Tak moi drodzy, nie wiem czy to dodatek mielonych migdałów i kokosu, czy delikatna mąka ryżowa, ale już samo ciasto jest naprawdę przepyszne, bardziej kruche niż w wersji tradycyjnej, dużo smaczniejsze, lżejsze i do tego pachnie na prawdę wspaniale, no i mogą się nim zajadać osoby będące na diecie bezglutenowej, czego od szarlotki można chcieć więcej??? Serdecznie polecam!!!!
