Wtajemniczeni będą wiedzieć o co chodzi z tą "sałatką Leszka" a pozostałym wyjaśnię szybciutko, że kiedyś na jednej z imprez studenckich, nasz kolega Leszek wparował z fantastyczną warstwową sałatką. Oczywiście wzięłam od razu przepis i wypróbowałam na swojej rodzinie i tak wszystkim posmakowała, że teraz żadna porządna impreza rodzinna nie może się odbyć właśnie bez tej sałatki. Dla znajomych też czasem ja robię i wtedy funkcjonuje pod nazwa "sałatka Leszka". Po takim wstępie nie muszę już nikogo przekonywać, że sałatka jest bardzo smaczna i doskonale nadaje się na różne imprezy lub na spotkania z przyjaciółmi, do tego jest banalnie prosta w wykonaniu.
